Dariusz Kubuj odnosząc się do tego, czy outdoor jest nudny powiedział:
"Nie ma medium z definicji nudnego ani z definicji ciekawego. Tak samo możemy wybrzydzać na reklamy telewizyjne, że są nudne albo możemy się nimi zachwycać i te same zasady dotyczą wszystkich mediów, w tym również outdooru. Widziałem setki, a nawet tysiące zarówno fantastycznych, jak i beznadziejnie nudnych plakatów. To nie jest cecha mediów samych w sobie, lecz cecha nadana przez tych, którzy tego medium używają".
Grzegorz Kiszluk zastanawiał się natomiast, jaki plakat nie jest nudny i zarazem dobry:
"Mówimy o plakacie outdoorowym, czyli o plakacie specyficznym, który spełnia pewne warunki. Twórca w zaciszu pracowni nie tworzy dla własnej przyjemności, akt twórczy poprzedzony jest słowem brief. Powiem tutaj coś, czego może nie wypada powiedzieć znakomitym twórcom reklamy, ale myślę, że o dobrym plakacie decyduje przede wszystkim dobry pomysł, tak jak w każdej innej reklamie. Brief nie zastąpi pomysłu, mówi on jedynie o tym, co trzeba powiedzieć".
Stwierdził również, iż rynek outdooru w Polsce jest bardzo zaniedbany, badania medium outdoorowego są na bardzo niskim poziomie, a to powoduje brak zaufania klientów do tego medium.
Według Rafała Ohme zadaniem outdooru jest pokazanie marki, natomiast ambicje artystyczne są drugorzędne, ma on służyć ulicy, ponieważ to właśnie tam podejmowane są decyzje o zakupie reklamowanego produktu.
Po tym stwierdzeniu Grzegorz Kiszluk zauważył, iż w takim razie reklama cechuje się tym, iż nie jest sztuką dla sztuki a jedynie sztuką sprzedaży produktu, błędem jest to, że osoby zajmujące się nią nie potrafią przekonać klienta do tego, aby zwracał uwagę na wyższy poziom i jakość reklamy zewnętrznej.
Wszyscy zgodzili się z tym, iż różnica w estetyce i poziomie reklamy zewnętrznej w Polsce i na zachodzie jest ogromna. Większość tych, które można zobaczyć na naszych ulicach, bardziej je szpecą niż powodują pozytywne doznania osób oglądających.
To przekonanie spowodowało, iż eksperci zastanawiali się, w jaki sposób można podnieść poziom outdooru w Polsce. Andrzej Pągowski stwierdził, iż potrzeba nowej polskiej szkoły plakatu reklamowego, który nie będzie zaprzeczał idei efektywności. Wszyscy zgodzili się, że aby stworzyć dobry plakat nie są potrzebne ogromne budżety reklamowe jedynie więcej oryginalnych pomysłów.
Mówiono również o tym, iż z badań wynika, że outdoor ma bardzo duży udział w ostatecznej sile kampanii, a jeśliby przeliczyć koszt dotarcia do klienta, jest medium "bezcennym", czego do końca jeszcze się w Polsce nie docenia.
Zwrócono uwagę na to, iż ze względu na coraz intensywniejszy tryb życia, ludzie zaczynają mieć coraz mniej czasu na oglądanie telewizji. Telewizja cyfrowa oraz nowoczesne urządzenia do wycinania reklam w niedługiej przyszłości spowodują, iż odbiorca będzie unikał coraz częściej spotów reklamowych. Taki rozwój techniki doprowadzi do selekcjonowania reklamy telewizyjnej, co spowoduje, iż nastąpi całkowity rozkwit outdooru.
Podczas dyskusji nie pominięto faktu jakościowej poprawy tablic, którą dokonała się na przestrzeni ostatnich kilku lat w Polsce, co oznacza, iż rynek reklamy zewnętrznej rozwija się coraz szybciej.